Aktualności

Oct 18, 2018

VII Memoriał im Brunona Bendiga


Gdynia. Mistrz Marian Kasprzyk obserwował starcia memoriału Brunona Bendiga. Zawody miały międzynarodowy charakter. Sekundanci do sędziowskich werdyktów mieli zastrzeżenia.

W jednodniowych zmaganiach, które odbyły się w sali sportowej przy ulicy płk. Dąbka rozegrano 13 pojedynków (młodzicy, kadeci, juniorzy, seniorzy). A najciekawszy – w wadze półciężkiej, Damian Smagieł (Bombardier Gdynia) i Jan Bezousek (Poruba Ostrawa). Obaj zawodnicy mieli na indeksie – Smagieł – 35 pojedynków, pięściarz z Ostrawy – 56. I ten bilans procentował w ringu. Podczas starć przeważały rutyna i doświadczenie. Przez trzy rundy walka była wyrównana. Obserwowaliśmy dużą liczbę ciosów (przeważały w półdystansie), bokserskiego wyrachowania i częstych zmian obrazu walki. W końcu wypunktowano niejednogłośną (2:1) wygraną Polaka.

Po werdykcie tej potyczki sekundanci zza Olzy nie mogli pogodzić się z porażką swego podopiecznego i ostentacyjnym zachowaniem tłumaczyli (goście nie odebrali nawet pucharu) rezultat walki. – Nie mogę uwierzyć w to co się stało – grzmiał Mirosław Torac, pierwszy trener pięściarzy Poruby Ostrawa. Przeciwnego zdania był delegat techniczny ITO, wieloletni arbiter, gdańszczanin Wiesław Rupiński. Nieco lepszym był wychowanek Bombardiera Gdynia, który był aktywniejszy i zadał więcej celnych ciosów.

Wicemistrzyni out. Hubert nie przegrał?

Po ceremonii otwarcia, natychmiast w pierwszej walce niespodziankę sprawiła wychowanka Bombardiera Gdynia Aleksandra Mądraszewska. W 3 rundzie przez AB wygrała z wicemistrzynią Polski juniorek Magdaleną Kempą (Zawisza Bydgoszcz). W następnej Oskar Dębiński (Zawisza Bydgoszcz) pokonał, na punkty 3:0, Huberta Domarosa (Garda Wicko). – Jak to się stało, że Hubert przegrał?– zapytywał sędziów Antoni Pałucki, sekundant Gardy. Zdaniem działaczy tego klubu ich pięściarz nie powinien przegrać(???).

Komendy trenera Stemplewskiego

Nie było pretensji do końcowych rezultatów potyczek – Sebastiana Dymkowskiego (Kontra Elbląg) z Dawidem Oerlichem (Beniaminek Starogard Gdański), a także Dawida Dziuwe (Kontra Elbląg) z Damianem Kryżą (Bombardier Gdynia).

W tej pierwszej konfrontacji już w 1 starciu (w ringu sędziował Jarosław Rządkowski) po skutecznej akcji Oerlich był liczony. – Próbuj prawym zakrocznym – pokrzykiwał z narożnika Krzysztof Stemplewski, sekundant Sebastiana Dymkowskiego. W drugiej rundzie pięściarz Kontry zdecydowanie osłabł, któremu coraz bardziej brakowało kondycji. Poza tym raził brakiem obron, co wykorzystał przeciwnik, który demonstrował lepszą pracę nóg i szybciej zadawał ciosy. – Na co czekasz – denerwował się w czerwonym narożniku Stemplewski. W efekcie jednogłośnie na punkty zwyciężył zawodnik Beniaminka Starogard Gdański.

W drugiej walce elblążanin Dawid Dziuwe parł do przodu, niczym czołg na poligonie. – Nie odchodź od niego – udzielał komend Stemplewski. I w ten sposób zmusił do kapitulacji ambitnie boksującego rywala z Gdyni (wygrał Dziuwe 3:0).

Zacięty pojedynek rozegrali Litwin Gustas Giratis z Patrykiem Walczakiem (Wisła Tczew). Obaj w walkę włożyli wiele serca, ambicji, determinacji, choć te starcia nie stały na wysokim poziomie. – I takie walki się zdarzają. Ci zawodnicy przede wszystkim powinni pracować nad techniką – komentował dla bokser.org, mistrz olimpijski z Tokio, Marian Kasprzyk.

VII międzynarodowy memoriał Brunona Bendiga (sobota, 13.10.2018)

Wyniki walk:

Juniorki, waga 51 kg, Aleksandra Mądraszewska (Bombardier Gdynia) vs Magdalena Kempa (Zawisza Bydgoszcz), wygrała Mądraszewska, AB 3 runda.

Kadeci, w. 50 kg, Oskar Dębiński (Zawisza) vs Hubert Domaros (Garda Wicko), na punkty 3:0.

Kadeci, w. 60 kg, Jakub Modzelewski (Cristal Białystok) vs Miłosz Orłowski (Beniaminek Starogard Gdański), pkt. 3:0.

Młodzicy, w. 57 kg, Łukasz Stemplewski (Tygrys Elbląg) vs Oliwier Mueller (Wisła Tczew), pkt. 3:0.

Młodzicy, w. 50 kg, Gracjan Zawadzki (Cristal Białystok) vs Łukasz Dl Gusto (Wisła Tczew), pkt. 2:1.

Kadeci, w. 57 kg, Szymon Krók (Garda Wicko) vs Filip Kucharski (Sako Gdynia), pkt. 2:1.

Kadeci, w. 70 kg, Aleksander Brągoszewski (Bombardier Gdynia) vs Błażej Dunajski (Beniaminek Starogard Gdański), pkt. 2:1.

Juniorzy, waga średnia, Dawid Oerlich (Beniaminek) vs Sebastian Dymkowski (Kontra Elbląg), pkt. 3:0.

Juniorzy, waga musza, Dawid Dziuwe (Kontra Elbląg) vs Damian Kryża (Bombardier), pkt. 3:0.

Seniorzy, waga półciężka, Mateusz Koszela (Pirs Olsztyn) vs Jan Reznicek (Poruba Ostrawa), pkt. 2:1.

Seniorzy, waga półśrednia, Oskar Nguen Cahn (Bombardier) vs Dawid Dysarz (Wisła Tczew), rsc 1 runda.

Seniorzy, w. półśrednia, Patryk Walczak (Wisła Tczew) vs Gustas Giratis (Mariampol, Litwa), pkt. 3:0.

Seniorzy, waga półciężka, Damian Smagieł (Bombardier) vs Jan Bezousek (Poruba Ostrawa), pkt. 2:1.

Obsada sędziowska – supervisor: Adam Pawełek (ŚOZB Katowice), delegat techniczny ITO: Wiesław Rupiński (POZB Gdańsk), sędziowie (ring/punkty): Magdalena Motyczko, Martyna Kruszyńska, Józef Łysak, Jarosław Rządkowski, Jakub Gitlin (wszyscy POZB Gdańsk).

Wyróżnienia dla Bombardierów

Najlepszym pięściarzem VII memoriału Brunona Bendiga wybrano pięściarza gospodarzy Oskara Nguen Cahna, który zasypał rywala ciosami prostymi i ringowa sędzina Magdalena Motyczko przerwała ten nierówny pojedynek. Najlepszymi gdyńskiego Bombardiera uznano – w gronie dziewcząt – Aleksandrę Mądraszewską i Aleksandra Brągoszewskiego. Wymienieni otrzymali specjalne puchary.

Medalami i nagrodami wyróżniono również pozostałych uczestników. Natomiast brązową odznaką PZB uhonorowano działacza Gardy Wicko, Jana Domarosa. Odznakę wręczyli wiceprezesi, Sławomir Kozłowski i Roman Ślagowski.

Sponsorzy

Urząd Marszałkowski z siedzibą w Gdańsku, UM Gdynia (reprezentowali gdyński magistrat – Janina Wasylka i przewodniczący komisji sportu dr Jarosław Kłodziński), Opec, Bałtykgaz, Konsal, Fundacja Dariusza Michalczewskiego „Równe Szanse”, Klir, AS Taxi, Oshee.

Honorowy patronat prezydenta Gdyni dr. Wojciecha Szczurka, jednym z medialnych patronów był www.bokser.org.

Dla bokser.org podsumowuje specjalny gość Marian Kasprzyk, złoty (1964 rok) i brązowy medalista IO (1960), brązowy medalista ME (1961): Kiedy ja boksowałem boks był inny. Przeważała technika – uniki, balans tułowia, nienaganna praca nóg, no i lewy prosty (nasz rozmówca akurat był mańkutem – przyp. SC). Ponadto, rywalizujący nie umieją się bronić. Mało kto stosuje kontry, celne i precyzyjne ciosy proste.

Teraz w ringu dominuje przygotowanie siłowe i kto ma więcej zdrowia. A z pewnością taki boks do widowiskowych nie należy. W dzisiejszym memoriale kilka walk mogło się podobać. Jednak ci pięściarze powinni jeszcze dużo nad sobą pracować i wtedy mogą myśleć o sukcesach, jak było w moich czasach. Innej drogi dla nich nie widzę.


autor. Sławomir Ciara